wierszyki - Help me

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Zadaj własne pytanie

Help me...
Napisano 21-03-2006 17:11
Ja mam inny problem. I blagam pomozcie mi go rozwiazac. Zakochalem sie w dziewczynie, ktora jest z innej szkoly niz ja, lecz z tego samego miasta. Z tego co się dowiedzialem jest b. popularna wsrod chlopcow. Mnie to jednak nie zraza tylko blagam powiedzcie mi jak mam zaczac, jak do niej zagadac, bo to jest dla mnie najtrudniejsze. po prostu jeszcze nigdy nie bylem w takiej sytuacji i nie wiem jak sie zachowac. Przeciez nie podejde i nie powiem na start zeby sie ze mna umowila bo mnie wysmieje... zdobylem jej nr kom. i wyslalem jej kilka smsow ale przestala odpowiadac, gdy jej uswiadomilem, ze ostatnio gdy ją widzialem jak spiewala "wprost nie moglem od niej oderwać oczu". Pomozcie mi prosze bo nie moge przestac myslec o Niej... :cry:
...
Napisano 21-11-2017 11:19:36
Sprobuj na http://dojrzewamy.pl. Pisza ponad 2000 odpowiedzi dziennie!
...
Napisano 21-03-2006 21:02
Mam 17 lat zakochałem się w 14 letniej dziewczynie :) wprost wspaniała miła czuła delikatna :) nie ma drugiej takiej dobrze się dogadujemy :) dała mi kilkadziesiąt swoich zdjęć ostatnio przerabiałem jej na takie bajeranckie :) ale ona nie chcę się spotkać prawdopodbnie spowodowane to jest tym że ma strasznie dziecinny głos (podejrzewam tak bo nawet na skype nie chce porozmawiać );( jak jej mam to uświadomić że mi jej głos nie przeszkadza że Kocham Ją a nie jej wygląd głos czy pieniądze ;( bardzo zależy mi na tym żebym z nią poszedł na spacer widuję ją w czwartki i piątki jak jest na treningu ale nigdy nie ma dla mnie czasu bo jej Tatuś na nią pod halą czeka ;( a ja naprawdę chciałbym z nią być i nie przeszkadza mi to że ma tylko lub aż 14 lat :P bo jest kimś wspaniałym wyjątkowym :) nie ma drugiej takiej uroczej i pięknej dziewczyny :)
Jeśli wiecie jak temu zaradzić dajcie znać na mojego
mail-a sylus@poczta.okay.pl
Dziękuje :)
po prostu - jak zacz...
Napisano 21-03-2006 22:41
, przez Luqe
Powiedzcie mi co mam zrobić by w jakiś sposób przekonać do siebie dziewczynę, dla której wskoczyłbym nawet w ogień, a ona zapewne nawet nie jest świadoma mych uczuć do niej(choć może się domyślać). Jak mam dać jej jakiś znak? Jestem bardzo nieśmiały, więc oczekuję oryginalnych odpowiedzi(ale mieszczących się w ramach przyzwoitości). Może po prostu jakoś tak sprytnie spróbować się z nią umówić czy coś - tylko jak??? Pomóżcie, proszę...
Help me please...
Napisano 22-03-2006 22:25
Ja mam inny problem. I blagam pomozcie mi go rozwiazac. Zakochalem sie w dziewczynie, ktora jest z innej szkoly niz ja, lecz z tego samego miasta. Z tego co się dowiedzialem jest b. popularna wsrod chlopcow. Mnie to jednak nie zraza tylko blagam powiedzcie mi jak mam zaczac, jak do niej zagadac, bo to jest dla mnie najtrudniejsze. po prostu jeszcze nigdy nie bylem w takiej sytuacji i nie wiem jak sie zachowac. Przeciez nie podejde i nie powiem na start zeby sie ze mna umowila bo mnie wysmieje... zdobylem jej nr kom. i wyslalem jej kilka smsow ale przestala odpowiadac, gdy jej uswiadomilem, ze ostatnio gdy ją widzialem jak spiewala "wprost nie moglem od niej oderwać oczu". Pomozcie mi prosze bo nie moge przestac myslec o Niej...
Napewno nie możesz sie jej narzucac,bo ...
Napisano 01-04-2006 09:02
, przez jadziq
Napewno nie możesz sie jej narzucac,bo to ją zniecheci.
Jesli Ci cos opowiada okaz jej swoje zainteresowanie.
Nie użwaj słów wulgarnych.
Pomóż jej jesli widzisz że potrzbuje pomocy.
Powiedz jej jakis komplement.
Pozdrawiam
Moja koleżanka...
Napisano 11-04-2006 14:00
wiatm
moaj koleżanka zuzia napisałą mi że mnie kocha ja ją też ale wydaje mi się że ona blefuje żeby mi nie zrobila przykrości. jak mogę ją przekonać że jestem miły??
co zrobic jesli wszyscy <koledzy> ...
Napisano 11-04-2006 14:34
co zrobic jesli wszyscy &lt;koledzy&gt; w klasie sie śmieja że chodze z zuzką ona ma ostry charakter i mówią że jestem dziwny jak mówię że ją kocham
olej ich :) widocznie sa niedojrzali, a ...
Napisano 18-04-2006 15:00
, przez pawel_m
olej ich :) widocznie sa niedojrzali, a moze zazdroszczą.

ja mam inne pytanie... myslicie ze mozna zamienic dlugotrwala przyjazn w zwiazek? czy jest to mozliwe w przypadku kiedy dziewczyna wyraznie pokazuje ze tego nie chce? (mysle ze dlatego nie chce, zeby nie stracic tego co jest, wiadomo ze w zwiazku moze cos nie wyjsc, i latwo stracic kogos bliskiego, do kogo mozna przyjsc z problemem, zadzwonic jak jest smutno, etc. Tylko ze ja chcialbym czegos wiecej, i wierze ze by sie wszystko udalo, a ona nie chce...)
Sytuacja jest o tyle trudna, ze nie moge, tak jak zazwyczaj, "odwrócić się" i zapomniec, nie chce zeby przepadlo to co jest, bo to wazna i dluga znajomosc, nie chce tez zeby ona cierpiala... Mam wrazenie ze problem jest nie do przeskoczenia, ale moze ktos moglby cos zasugerowac..?
dziekuje z gory, i pozdrawiam :)
jak zdobyć dziewczyn...
Napisano 19-04-2006 17:33
, przez hipis4
proszę... pomóżcię... zakochałem się w dzieczynie :roll: ale mam problem... ona jest zakochana w innym. chodzę z nią do klasy, ona nic nie wie o mojej miłośći, help!


jakby coś to... 8330719 :cry:
Ja mam mały problem mam przyjaciółke ...
Napisano 19-04-2006 21:58
, przez Wiśnia75
Ja mam mały problem mam przyjaciółke znam ją 1.5 roku kocham ją o od kąd ją poznałem powiedziałem jej to niestety była duża konkurecja ona sie bała że jak zemną zerwie to mnie straci walczyłem o nią 4 mieśiące ale wkonicu ja je dałem spokuj teraz znowó czuje to samo ona mówi że jestem łany wieże je chociaż sam tak niesądze co mam robić żeby ją zdobyć pliss pomuszcie!
Hm...
Napisano 25-04-2006 08:30
, przez Lunatyk1
:D Ja też nie moge zdobyć dziewczyny!:-( To jest strasznie przybijające:-([/quote][/b]
Ja tez mam ten problem, poznlaismy sie ...
Napisano 30-04-2006 16:07
, przez mekintosz
Ja tez mam ten problem, poznlaismy sie ponad poltora roku temu, i juz prawie bylismy razem, ale po prostu stchurzylem i zwialem (w przenosni oczywiscie) (nie jestem zbyt smaily i zawsze jakos ciezko mi szlo z dziewczynami). Chcialbym zebysmy byli ze soba razem, ale nie wiem co zrobic i czy wogole jeszcze cos da sie zrobi. Poza tym z tego co slysze to ona tez mnie lubi/lubiala, ale zrobilem cos w stylu ze jej nie chce. Poza tym to jakos wsrod znajomych lubiany nie jestem (ona tez), wiec kazy krok ktory poczynie jest spalony bo jezeli wyjdzie na jaw, wychodze na skonczonego idiote. Poza tym to kilku innych facetow sie wokol niej kreci i moge zbyt dlugo zwlekac. Poza tym jest dziewczyna mila i boje sie ze jezeli zaczne robic cos po raz drugi to moze wkrecic mi walek zeby mnie nie urazic. No i jeszcze nigdy nie mialem dziewczynny. PORADZCIE COS BO CHODZA MI PO GLOWIE MYSLI SAMOBOJCZE ! ! !

CO ROBIC ? ? ?

P.S. Sorki za takie troche nieskladne slownictwo i bez polskich znakow ale nie moge sie zebrac (od prawie 5 miesiecy)
Dziewczyna jest trochę jak roślinka - ...
Napisano 01-05-2006 14:17
, przez pajka
Dziewczyna jest trochę jak roślinka - nie zmusisz jej żeby wyrosła. ona sama zadecyduje, czy się przyjmie, czy nie. Dziewczyna też - nie zmusisz jej żeby się w tobie zakochała. musisz być miły, ale bez przesady, bo się przestraszy, możesz jej ciutkę dokuczyć, ale nie za bardzo, bo się zniechęci. możesz po prostu dużo rozmawiać. potem zaprosić do domu np. na urodziny. potem indywidualnie po prostu pograć na kompie lub poodrabiać lekcje. potem nieco dalej ale bez przesady i jak nie będzie chciała to nic na siłę. już dalej wiesz o co chodzi .

z poważaniem pajka.
zakochalem sie w dziewczynie. Jest ...
Napisano 02-05-2006 15:41
zakochalem sie w dziewczynie. Jest bardzo ladna, inteligentna i wogole dziewczyna z klasa. wiem ze nigdy z nia nie bede bo jestem zalosny i pewnie zadna dziewczyna mnie nigdy nie zechce:/ . Pech chcial ze pracujemy razem i widze ja codzien, czasem musze z nia rozmawiac co nie jest dla mnie latwe. co mam zrobic zeby jej juz nie kochac? myslalem zeby zrezygnowac z tej pracy ale ciezko znalezc inna. Pomozcie sie odkochac, prosze...
Nie martw sie zdobedziesz dziewczyne...
Napisano 05-05-2006 11:54
, przez aniula18k
Nie martw sie zdobedziesz dziewczyne :]
Jesli bedziesz szarmancki , miły i pokazesz dziewczynie ze ci zalezy to szybko zdobedziesz ja :]
po co to...
Napisano 20-05-2006 06:45
co wy sie przejmujecie ja z wlasnego doswiadczenia wiem ze nie mozna miec karzdej ktora sie chce wiec trzeba zapomniej o tamtej szukajac innej a ona jak zobaczy was z inna to pozaluje (jak cos do was czula) a jak to oleje to znaczy ze nie jesy was warta :)) i tyle sam jestem nieco podlamany po stracie dziewczyny ktora bardzo kocham ale trzeba zyc dalej ona pozaluje i to bardzo zawsze tak jest (dziewczyny najpierw robia potem myślą)
zakochany bez pamieci...
Napisano 28-05-2006 22:07
, przez delfin99
Witam mam problem podobny do tych wyzej bardzo zabujałem sie w jednej dziewczynie znam ja dopiero 2 miesiace ale mi serce podpowiada ze to moze byc ona. Jak ja widze to mi w płucach zatyka dowiedziałem sie ze nie ma nikogo teraz i nie wiem jak to zaczac na poczatku dałem jej bukiet kwiatów ucieszyła sie i to bardzo,ale jak jestem w jej towarzystwie to nie rozmawia ze mna a chcial bym z nia byc ale nie wiem jak ja do tego namówic dowiedzialem sie od kolegi ze "bardzo bardzo mnie lubi" ale nic wiecej jak to zrobic zeby te słowo "wiecej" zniklo

Pomocy czekam na propozycje

Pozdrawiam i mam nadzieje ze ktos to przeczyta i da wskazówki :( :( :( :( :(
Ja ostatnio poznałem świetna dziewczyne ...
Napisano 16-06-2006 13:26
, przez ZigZak
Ja ostatnio poznałem świetna dziewczyne poznałem ja na czacie nie bałem się z nia spotkać dzień wspólnie spędzilismy super i juz umowilismy sie na nastepne spotkanie lecz ona jest zamknieta przed chlopakami lecz jest przyjazna to moze byc dluga droga do dotarcia do jej serca chociaz uwielbiam zdobywac ubiegac o jej wzgledy i dlugo bede czakl aby uslyszec od niej slowo "kocham Cię" sam jej zbyt szybko tego nie powiem chociaz juz po jednym spotkaniu sie zauroczylem heh zadzialala na mnie i wiem ze na nastepnym spotkaniu bedzie lepiej. Cociaz jest zamknieta bo ktos juz wczesniej ja zranil i nie chce jeszcze raz przez to przechodzic wiec bedzie dluga droga aby mi zaufala na 100% moze ktos zna skuteczna metode jak dotrzec do jej serca zeby mi zaufala na 100% rozmowa z nia itd nie sprawia mi problemow chce skutecznie ja rozkochac w sobie ...
dziewczyny...
Napisano 26-07-2006 13:54
, przez Kotynia
Wiecie co bAdzicie weseli milucy i pomagajcie dziewczyną to dziewczyny lubią naj bardziej a jak się nie uda to powiedzcie w prost i albo wam odmuwi albo zkorzysta :wink:
jak ja zdobyc...
Napisano 02-08-2006 17:56
, przez tommy-17
mam taka sytuacje ze nie wiem co robic poznalem dziewczyne na gg przyslala mi fotki i jak ja zobaczylem wymieklem w dodatku jest wolna!staram sie z nia czesto gadac ale czuje ze ona uznajemnie tylko za przyjaciela,dobroduszne kolezanki pomuszcie i podpowiedzcie jak ja zdobyc!!!!!!
jak ja zdobyc...
Napisano 02-08-2006 17:57
, przez tommy-17
mam taka sytuacje ze nie wiem co robic poznalem dziewczyne na gg przyslala mi fotki i jak ja zobaczylem wymieklem w dodatku jest wolna!staram sie z nia czesto gadac ale czuje ze ona uznajemnie tylko za przyjaciela,dobroduszne kolezanki pomuszcie i podpowiedzcie jak ja zdobyc!!!!!!
Ja mam taki problem ze niewiem o czym ...
Napisano 03-08-2006 09:44
Ja mam taki problem ze niewiem o czym gadac z dziewczynami...ostatnio przyjaciolka takiej jedenej dziewczyny mi powiedziala ze jej sie bardzo podobam...a ona jest poprostu sliczna niedawno zobaczylem ja pierwszy raz i ona mnie tez...chyba sie zakochalem...o czym mam z nia gadac? mam ja gdzies zaprosic? pomozcie prosze jak cos...

GG:3883171
Czas spojrzeć prawdzie w oczy, tacy ...
Napisano 03-08-2006 23:16
Czas spojrzeć prawdzie w oczy, tacy frajerzy jak my nigdy nie będą pociągać dziewczyn. To okrutne ale prawdziwe. Jeżeli facet nie będzie pewny siebie nie zechce go żadna szanująca się dziewczyna i nie ma co się oszukiwać i marzyć o tym, że kiedyś ta kobieta którą kochamy z ukrycia, pokocha nas i wszystko skończy się jak w jednej z tych komedii romantycznych. Życie czasami jest okropne. Już myślisz, że znalazłeś tą jedyną, zależy ci na niej jak na niczym inny na świecie, oddał byś za nią nawet życie, czujesz z nią jakieś wewnętrzne połączenie, zupełnie jakbyście przyrzekli sobie w tamtym życiu, że w kolejnym się odnajdziecie. Dniami marzysz by zobaczyć jej uśmiech i mieniące się w słońcu oczy, ale boisz się podejść i porozmawiać. Jedyne na co zbierzemy siły to puszczanie jej strzałek z zastrzeżonego numeru, by wiedziała, że komuś na niej zależy... Ironia, kochamy z całych sił coś czego panicznie się boimy. Okropnie to przykre i dołujące...Niech to wszystko się już skończy. Mam dosyć...
Jest pewna dziewczyna dla Niej skoczył...
Napisano 22-09-2006 23:25
, przez Avanast
Jest pewna dziewczyna dla Niej skoczyłbym w przepaść lecz ona uwagi na mnie nie zwraca :( co zrobic żeby jej się przypodobać ? jej koleżanka raz mi powiedziała że ona się we mnie kocha lecz nie byłem pewny ale ale dalej próbowałem zapalić tą małą iskierkę nadzieji bardzoc hciałbym z nią chodzić na początku myślałem żeby ja na moje urodziny zaprosić i odprowadzić do domu ale ja jestem troche nie śmiały więc prędzej umre zdenerwowania :( pomozecie mi ? gg 3976487 pls :(

dodam że znam ją już szósty rok a kocham się wniej od pięciu lat pls. pomóżcie :(:(:(
Pytanko...
Napisano 28-10-2006 23:41
, przez Spizzy
Mam do was pytanko. Jak mam przekonac do siebie dziewczyne ze ja kocham i jest ta jedyna ? Wszyscy mowia mi ze ja sie jej podobam. Ja chce z nia chodzic ale nie mam odagi jej to powiedziec w oczy i mam wielka chcec ja pocalowac ale boje sie ze odmowi i bedzie toche siara. prosze pomozcie. napiszcie do mnie na meila domolodz@o2.pl czekam na odpowiedz
Ja terz mam problem pomużcie hodze do ...
Napisano 08-11-2006 00:06
Ja terz mam problem pomużcie hodze do kalsy ale tak Rozj****** że jak hce z dziewczyna hodzić to sie śmieją a jak z nia hodze to robia mi na złość i ja obmacują nie w sensie dosłownym szczegulnie jeden a postawić mu sie niepostawie bo jest staraszy o 3 lata i silniejszy pomuście co mam zrobić albo co mu powiedzieć prosze pomużcie mi w zwiazku
Historia pewnej znajomości...
Napisano 10-11-2006 16:20
, przez ArkoV
Opowiem wam pewną historię... bedzie o miłości przyjaźni dziewczynie i chłopaku czyli tym z czym my wszyscy mamy problemy... Była sobie dziewczyna i chłopak. mieli po około 16 lat. Przyjaźnili sie, znali sie na wylot, czasem chodzili za rączke ale niby sie tylko przyjaźnili. Ona miewała tam swoich chłopaków on dziewczyny ale szybko z nimi zrywali bo poświadomie szukali w nich tego swojego najlepszego przyjaciela... Po roku znajomości pojechali razem na zawody z jedziniu takich dużych kanapek że jedna osoba je z jednej strony a druga z drugiej... wygrali a cała zabawa polegała na tym żeby się pod koniec pocałować... to co ona poczuła delikatnie dotykając jego ust swoimi nie dało się opisać słowami... zrozumiała że to jego kocha. Ich przyjaźń trwała bez zmian choć ona śniła o nim dzień i noc. Pewnego dnia dziewczyna zaszła w ciążę z innym chłopakiem mając lat 20. Wzięła ślub z przyszłym ojcem dziecka, ale będąc na ślubnym kobiercu modliła się żeby on wpadł do kościoła i krzyknął że sie nie zgadza... uciekła by z nim mimo że nosiła pod sercem dziecko... niestety on nawet nie wiedział o ślubie. Zrewała z nim kontakt... płakała często. On wyjechał do stanów i tam założył rodzine.. dorobił sie... Dzisiaj dziewczyna ma 38 lat... on pozbierał troche kasy i spotkał się z nią po latach i wyznał że kochał się w niej od pamiętnego konkursu i pierwszego a zarazem ostatniego pocałunku... i że marzył o niej dzień i noc i że gdyby wiedział to by wbiegł wtedy do kościoła... tak jak ona... przytulili się... mieli już swoje rodziny i dzieci ale dalej o sobie pamiętali... 20 lat wcześniej byli w sobie szaleńczo zakochani a ich fatalizm polegał na tym że każde z nich myślało że tej drugiej osobie nie zalezy na niczym więcej niż tylko przyjaźni... na tym że żadne z nich nie dało znaku... bali się posłuchać serca i postawić na szali swojej przyjaźni... obydwoje mineli się z możliwe miłościami swojego życia... Ta dziewczyna to moja mama... opowiedziała mi tą historię teraz gdy ja mam 17 lat czyli tyle ile ona wtedy... po tym jak jej powiedziałem o mojej miłości do przyjaciólki... Zapytajcie rodziców o ich miłościach z młodości... forum może wam dać mniej rozwiązań niż ktoś najbliższy kto zna was z czegoś więcej niż z nicka... poszukajcie przyjaciela w waszem Mamie/Tacie naprawde warto... i teraz ja staje przed decyzją... odważyć się posłuchac serca? Ja podejme ryzyko.. a Wy? :wink:
Nic nie pomaga malo jest dziewczyn ktore...
Napisano 10-11-2006 22:19
, przez Ryiu
Nic nie pomaga malo jest dziewczyn ktore potrafia docenic prawdziwa milosc :evil: :( :( :cry: :cry:
Miło...
Napisano 15-11-2006 22:52
, przez Sami16
Ja mam dość poważny problem zakochałem sie w dziewczynieo 3 lata młodszą jest naprawde fajna. Nie wiem co mam robić próbowałem wszystkiego kwiaty spotkania wierszyki poprostu wszystkiego. Przez rok próbuje o nią walczyć i nic choć wiem ze coś do mnie Czuje Tylko sie boi tego co może z tego wyniknąć pomóżcie
Milosc...
Napisano 15-11-2006 22:53
, przez Sami16
Ja mam dość poważny problem zakochałem sie w dziewczynieo 3 lata młodszą jest naprawde fajna. Nie wiem co mam robić próbowałem wszystkiego kwiaty spotkania wierszyki poprostu wszystkiego. Przez rok próbuje o nią walczyć i nic choć wiem ze coś do mnie Czuje Tylko sie boi tego co może z tego wyniknąć pomóżcie
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 0.69